Zastanawiasz się nad wytoczeniem powództwa o zapłatę? A może już takie powództwo wytoczyłeś i boisz się, że w toku procesu ogłoszona zostanie upadłość pozwanego dłużnika?
Zapoznaj się koniecznie z poniższym artykułem, w którym przedstawimy w zarysie wpływ ogłoszenia upadłości dłużnika zarówno na toczące się, jak i na jeszcze nie wszczęte, postępowania sądowe.
Wniesienie powództwa przed ogłoszeniem upadłości
Jeżeli postępowanie sądowe dotyczące masy upadłości (najczęściej chodzi tu o postępowanie wszczęte w celu uzyskania zapłaty od dłużnika za nieuregulowane przez niego zobowiązanie pieniężne) zostało wszczęte przed dniem ogłoszenia upadłości dłużnika, wówczas – w związku z rzeczonym ogłoszeniem upadłości – podlega ono obligatoryjnie zawieszeniu z urzędu. Sąd wydaje w tym przedmiocie odpowiednie postanowienie. W praktyce czyni to jakiś czas po dacie wydania postawienia o ogłoszeniu upadłości (gdy poweźmie wiedzę o tym zdarzeniu, np. od syndyka albo drugiej strony toczącego się procesu), niemniej orzekane tym postanowieniem zawieszenie postępowania następuje ze skutkiem na dzień ogłoszenia upadłości pozwanego.
Co również warto podkreślić, zawieszając postępowanie z uwagi na ogłoszenie upadłości strony, sąd zobowiązany jest do uchylenia orzeczeń wydanych po ogłoszeniu upadłości (chyba że upadłość tę ogłoszono po zamknięciu rozprawy). Przykładowo, jeżeli sąd wydał w sprawie nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym (co czyni na posiedzeniu niejawnym) już po dniu ogłoszenia upadłości pozwanego, nie wiedząc jeszcze o tym zdarzeniu, to w związku z zawieszeniem toczącego się przed nim procesu, musi również uchylić taki nakaz zapłaty.
Zawieszenie postępowania ma na celu umożliwienie syndykowi wstąpienia do toczącego się postępowania – po ogłoszeniu upadłości bowiem postępowania sądowe dotyczące masy upadłości (z kilkoma wyjątkami – m.in. spraw o alimenty czy o rentę z tytułu odpowiedzialności za rozstrój zdrowia) mogą być wszczęte i prowadzone wyłącznie przez syndyka bądź przeciwko niemu. W przypadku jednak upadłości strony pozwanej, ma ono jeden jeszcze cel – respektowanie zasady, w myśl której postępowanie upadłościowe jest pierwszoplanowym forum dochodzenia roszczeń od upadłego dłużnika przez ogół jego wierzycieli. Dlatego w przypadku zawieszenia procesu z uwagi na upadłość strony pozwanej, może on zostać podjęty dopiero po tym, gdy dochodzona w tym procesie wierzytelność, pomimo jej zgłoszenia w postępowaniu upadłościowym pozwanego, nie zostanie uznana przez syndyka na liście wierzytelności sporządzonej w tym postępowaniu, a dodatkowo jeszcze rozstrzygnięcia tego nie zmieni ani sędzia-komisarz, ani też sąd upadłościowy, w postępowaniu ze sprzeciwu do listy wierzytelności (o zgłoszeniu wierzytelności w postępowaniu upadłościowym oraz o sprzeciwie co do odmowy uznania takiej wierzytelności przez syndyka pisaliśmy w poprzednich publikacjach na naszym blogu, zob. https://www.danielaklegal.pl/blog/postepowanie-upadlosciowe-twojego-dluznika-krok-po-kroku-zgloszenie-wierzytelnosci/ oraz https://www.danielaklegal.pl/blog/syndyk-odmawia-uznania-twojej-wierzytelnoscimasz-prawo-zakwestionowac-jego-decyzje/). Jeśli natomiast wspomniana wierzytelność zostanie przez syndyka uznana i wciągnięta na sporządzoną w postępowaniu listę wierzytelności, wówczas – zgodnie z praktyką oraz zdecydowanie przeważającym w doktrynie prawa upadłościowego właściwym dla omawianej tu kwestii poglądem – zawieszony dotychczas proces powinien podlegać umorzeniu. Wszak wydawanie w nim wyroku zasądzającego wierzytelność wcześniej uznaną na liście wierzytelności sporządzonej w postępowaniu upadłościowym pozwanego staje się zbędne. Wyciąg z zatwierdzonej listy wierzytelności stanowi bowiem tytuł egzekucyjny przeciwko upadłemu, więc pozyskiwanie drugiego tytułu o tę samą wierzytelność przeciwko upadłemu traci sens.
Wracając do sytuacji, w której wierzytelność dochodzona w zawieszonym procesie nie zostanie uznana w postępowaniu upadłościowym, także mimo przeprowadzenia pełnego postępowania ze sprzeciwu do listy wierzytelności, to po tym, gdy sąd upadłościowy oddali zażalenie na postanowienie sędziego-komisarza oddalające wspomniany sprzeciw, proces będzie mógł podlegać podjęciu. Nie będzie jednak kontynuowany z udziałem upadłego po stronie pozwanej. Podjęcie procesu będzie bowiem możliwe z udziałem syndyka, działającego w dalszym jego toku w imieniu własnym, lecz na rachunek upadłego (jest to tzw. „podstawienie procesowe”). W konsekwencji, upadły traci prawo do podejmowania jakichkolwiek czynności procesowych (dokonane przezeń czynności będą bezskuteczne), gdyż to syndyk staje się pełnym dysponentem podjętego procesu.
Podjęcie procesu w opisanych powyżej warunkach może doprowadzić do tego, że sąd wyda wyrok uwzględniający dochodzoną nim wierzytelność. Jakie ma to przełożenie na upadłość pozwanego? Otóż takie, że po uprawomocnieniu się wspomnianego wyroku, sędzia-komisarz zobowiązany będzie odpowiednio skorygować listę wierzytelności sporządzoną w postępowaniu upadłościowym pozwanego, stosownie do treści tego wyroku (będzie musiał dodać do niej wierzytelność zasądzoną prawomocnym wyrokiem wydanym po podjęciu procesu z udziałem syndyka). To zaś pozwoli wierzycielowi wziąć udział w późniejszym podziale funduszów masy upadłości i uzyskać w ten sposób zaspokojenie wywalczonej ostatecznie wierzytelności. Oczywiście, taka sytuacja będzie możliwa, jeżeli upadłość nie zostanie zakończona lub umorzona przed uprawomocnieniem się wyroku wydanego w procesie podjętym w warunkach opisanych powyżej.
Wniesienie powództwa po ogłoszeniu upadłości
Od dnia ogłoszenia upadłości jedynym i właściwym trybem dochodzenia wierzytelności powstałych przed ogłoszeniem upadłości jest postępowanie upadłościowe, w ramach którego wierzyciele uprawnieni są zgłosić w specjalnym trybie swoje wierzytelności, które następnie umieszczane są na sporządzanej przez syndyka liście wierzytelności (w tym miejscu ponownie odsyłamy do naszych wcześniejszych wpisów, które szczegółowo przedstawiają procedurę dochodzenia wierzytelności w postępowaniu upadłościowym, zob. https://www.danielaklegal.pl/blog/postepowanie-upadlosciowe-twojego-dluznika-krok-po-kroku-zgloszenie-wierzytelnosci/ oraz https://www.danielaklegal.pl/blog/syndyk-odmawia-uznania-twojej-wierzytelnoscimasz-prawo-zakwestionowac-jego-decyzje/).
Oznacza to, że przez cały czas trwania postępowania upadłościowego wyłączona jest możliwość wytoczenia powództwa o zapłatę wierzytelności powstałej przed ogłoszeniem upadłości dłużnika, zarówno przeciwko samemu dłużnikowi, jak i przeciwko syndykowi.
Konsekwencje wniesienia przeciwko dłużnikowi, po ogłoszeniu jego upadłości, pozwu o zapłatę ww. wierzytelności są różnie oceniane w orzecznictwie oraz w doktrynie prawa upadłościowego. Generalnie, wyróżnia się tu dwa podejścia. Według pierwszego, pozew wniesiony w takich warunkach powinien zostać potraktowany jako zgłoszenie wierzytelności i przekazany do rozpoznania w ramach postępowania upadłościowego (w obecnym stanie prawnym powinien zostać przekazany syndykowi). Zgodnie natomiast z innym podejściem, pozew przeciwko dłużnikowi wniesiony po ogłoszeniu upadłości podlega odrzuceniu. Nie rozstrzygając, który z tych poglądów jest prawidłowy, warto poprzestać na stwierdzeniu, że zaniechanie zgłoszenia wierzytelności istniejących w dacie ogłoszenia upadłości dłużnika i próba pójścia w proces o ich zapłatę, wywoła więcej szkody niż pożytku, przy dodatkowym zmarnowaniu pieniędzy i czasu na podejmowanie działań, które do zaspokojenia ww. wierzytelności i tak nie doprowadzą. Dlatego należy pamiętać – jeżeli nasz dłużnik ogłosił upadłość, a my wcześniej nie występowaliśmy przeciwko niemu z pozwem o zapłatę, to nie czekajmy, tylko zgłaszajmy posiadaną wierzytelność syndykowi ustanowionemu w postępowaniu upadłościowym naszego dłużnika.
Dla wyczerpania prowadzonych tu rozważań, istotne znaczenie ma jeszcze odpowiedź na pytanie, czy brak uznania wierzytelności w toku postępowania upadłościowego, o zapłatę której przed ogłoszeniem upadłości nie był prowadzony żaden proces, definitywnie zamyka drogę do uzyskania tytułu prawnego do jej zaspokojenia z majątku dłużnika. Niestety, odpowiedź na to pytanie, uwzględniająca praktykę i realia upadłościowe, w większości przypadków musi być twierdząca. Co prawda przepisy stanowią, że dochodzenie wierzytelności, której odmówiono uznania w toku postępowania upadłościowego, jest możliwe po jego umorzeniu lub zakończeniu, to przytoczona regulacja często okazuje się pusta. Jeżeli bowiem ogłoszono upadłość dłużnika będącego spółką lub inną jednostką organizacyjną, wówczas upadłość prowadzi najczęściej do wykreślenia takiego podmiotu z KRS (nie zawsze tak musi być, ale w praktyce na ogół tak się dzieje). Nasz dłużnik traci zatem byt prawny i przestaje istnieć, a skoro tak, to przestaje też odpowiadać za swoje zobowiązania. Jednocześnie, nie ma tu przepisów, które pozwoliłyby na korektę listy jak ma to miejsce we wcześniej omówionym przypadku podjęcia procesu o wierzytelność podlegającą zgłoszeniu do masy upadłości, który został wszczęty przed ogłoszeniem upadłości pozwanego dłużnika. Omawiany scenariusz jest wiec mniej korzystny dla wierzyciela niż scenariusz przeanalizowany wcześniej.
Dla pełnego oglądu sprawy, na zakończenie sygnalizujemy, że istnieje możliwość wytoczenia powództwa przeciwko syndykowi, jednak dotyczy to wyłącznie tzw. długów masy upadłości, czyli wierzytelności powstałych już po ogłoszeniu upadłości (np. umów zawartych już po ogłoszeniu upadłości przez syndyka). Takie wierzytelności nie podlegają zgłoszeniu do masy upadłości, więc nie mogą znaleźć się na liście wierzytelności. Mogą być one dochodzone na drodze sądowej, celem uzyskania stosownego wyroku je zasądzającego.
Czy warto zatem czekać z wytoczeniem powództwa?
Konkluzje wynikające z analizy przedstawionej w niniejszym wpisie są takie, że zwlekanie z wytoczeniem przeciwko dłużnikowi powództwa o zapłatę może nie być opłacalne. Nawet bowiem jeśli w toku procesu nasz dłużnik zostanie postawiony w stan upadłości, to dzięki zapobiegliwości wynikającej z faktu wcześniejszego skierowania przeciwko niemu sprawy zaległej płatności na drogę sądową, możemy mieć dodatkowe zabezpieczenie na wypadek tej upadłości. Jest nim wspomniana opcja podjęcia procesu, z udziałem syndyka, aktualizująca się w razie nieuwzględnienia objętej tym procesem należności na liście wierzytelności sporządzonej w postępowaniu upadłościowym pozwanego. Daje ona możliwość późniejszej korekty tej listy poprzez dodanie do niej wspomnianej należności. Każdy kij ma jednak dwa końce. Wytaczanie powództwa przeciwko dłużnikowi, który lada chwila może znaleźć się w upadłości, to koszty sądowe, których być może odzyskać się już nie uda. Prawo na szczęście daje pewne możliwości uporania się z tym problemem. Pozwala też odzyskać wierzytelność nawet wtedy, gdy upadłość dłużnika jej zaspokojenia nie przyniosła. Są to jednak tematy, które omówiony w kolejnych wpisach na naszym blogu.
Adwokat Maciej Krzysiak, radca prawny Wiktor Danielak